niedziela, 6 stycznia 2013
Wehikuł czasu.
Czasami przez głowę przejdzie nam myśl „a gdyby wehikuł czasu naprawdę istniał” Gdyby nie był on jedynie wytworem wyobraźni Herberta George Wellsa? Wówczas mielibyśmy możliwość naprawić błędy popełnione w młodości, wykorzystać przepuszczone okazje i zrozumieć działania naszych przodków .. Zastanawiam się jedynie, jak działałby ów wehikuł .. Czy mielibyśmy prawo wyboru miejsca, czasu i towarzyszy ? Czy skazani zostalibyśmy na odgórne decyzje, których niełatwo uniknąć? Czy za podróż w czasie trzeba by było zapłacić, a jeśli tak – jak droga byłaby taka „przyjemność” ? Czy stać by na nią było każdego człowieka? I wreszcie, czy możliwy byłby powrót do czasów współczesnych? Na te pytania z pewnością nie dam rady sobie odpowiedzieć, choć w literaturze, kinie i legendach aż huczy od coraz to nowszych informacji na temat ww. „cacka”. Wiem jedynie, że choć marzy mi się on (podobnie z resztą jak każdemu) od momentu, kiedy zaczęłam stawiać pierwsze kroki, a słowa „papu”, „dada” etc. zamieniły się na bardziej zrozumiałe zwroty, nie wiem, czy odważyłabym się z niego skorzystać.. Choć niejednokrotnie narzekałam na czasy, w których przypadło mi żyć .. czasy, w których listy zamieniono na emaile, miłość kojarzona jest głównie z pociągiem seksualnym, a zabawy na podwórku istnieją już tylko w naszej pamięci .. Bałabym się stracić wspomnienia, których tak nienawidzę .. które, choć niegdyś kochałam, dziś wywołują u mnie jedynie żal i smutek .. Co, gdybym wówczas usłyszała „nie przedstawiaj się jej/jemu – nieźle namiesza w Twoim życiu”.. Z pewnością poszłabym w zupełnie innym kierunku, dobrowolnie rezygnując z części własnego życia, doświadczeń, emocji .. Tylko i wyłącznie po to, aby za kilka lat wrócić w to samo miejsce, aby pójść w prawo.. nie w lewo .. przecież tam miał miejsce ten okropny wypadek, w którym zginęły najbliższe memu sercu osoby .. Życie stałoby się pułapką, labiryntem bez wyjścia, spektaklem, który nie ma końca, a my wciąż czekalibyśmy na oklaski i czerwoną kurtynę .. Choć teoretycznie spełniłoby się nasze „,marzenie”, stalibyśmy się najnieszczęśliwszymi istotami na ziemi .. ja podziękuję, a Wy ? Moim zdaniem każdy ma swój wehikuł czasu. W przeszłość przenoszą nas wspomnienia, a w przyszłość marzenia. Jak dla mnie, wystarczy ..
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz